Astrologia na wojnie
Tymczasem w Anglii węgierski astrolog Louis de Wohl przekonywał dowództwo brytyjskie, że Hitler działał według porad astrologicznych szwajcarskiego statystyka K. E. Kraffta (1900-1945). Anglicy uwierzyli i zatrudnili de Wohla w Intelligence Service nadając mu rangę kapitana. Zadaniem jego było przewidywanie posunięć wojsk niemieckich na podstawie horoskopów ich dowódców, a także produkowanie propagandowych ulotek zrzucanych nad Rzeszą. Opracował on między innymi fałszywy numer astrologicznego miesięcznika „Zenith" i szereg czterowierszy w stylu Nostradamusa, przepowiadających rychły koniec Hitlera.
fWbrew twierdzeniom de Wohla, brak dowodów na to, że Krafft (czy ktokolwiek inny) był przybocznym astrologiem Fiihrera. Mimo że Krafft był Szwajcarem, sympatyzował z ideologią NSDAP i w czasie swych podróży do Niemiec stopniowo poznawał wysokie osobistości Trzeciej Rzeszy. W 1939 r. napisał do jednego ze swych faszystowskich przyjaciół dra Fiesela, że Hitlerowi grozi niebezpieczeństwo na początku listopada. Kiedy 9 listopada 1939 r. w Burger-Brau w Monachium eksplodowała bomba kilka minut po wyjściu Fiihrera, Krafft stał się głównym podejrzanym. Szybko jednak ustalono jego niewinność, wezwano go do Berlina i nakazano przestudiować proroctwa Nostradamusa pod kątem propagandy nazistowskiej. Jego książka na ten temat została wydana przez Himmlera.
Po ucieczce Hessa, głównego protektora niemieckich astrologów, Krafft stał się podejrzanym dla Gestapo. Postępując bardzo nierozsądnie kontynuował korespondencję z astrologami innych państw, a w jednym z listów stwierdził, że horoskop generała Rommela jest słabszy od horoskopu Montgomery'ego (co zresztą okazało się prawdą). List ten dostał się w ręce Gestapo, Krafft został oskarżony o szpiegostwo i wysłany do obozu w Oranienburgu. Zmarł 8 stycznia 1945 r. podczas transportu do Buchenwaldu.
Po wojnie zainteresowanie astrologią dalej wzrastało. Powstawały nowe stowarzyszenia i coraz więcej ludzi z wyższym wykształceniem zaczynało się poważnie zajmować tą dziedziną. W roku 1975 było 18 wielkich organizacji astrologicznych w Europie Zachodniej, 3 ogólnokrajowe i 150 lokalnych w Stanach Zjednoczonych oraz duża ilość w Azji, Australii i Ameryce Pd. Na całym świecie ukazuje się około 100czasopism specjalistycznych w kilkunastu językach, o przeciętnym nakładzie 1000-2000 egzemplarzy, a popularne działy „horoskopów" zamieszczane są niemal w każdym piśmie (nawet w watykańskim tygodniku dla kobiet „Gosi" wydawanym i drukowanym wyłącznie przez zakonnice). Wciągu XX wieku wydanych zostało ponad 12 000 książek astrologicznych (tyle zawiera katalog Biblioteki Kongresu w Waszyngtonie), a około 200 nowych tytułów ukazuje się aktualnie każdego roku. Jeden z autorów Mandali życia przeglądał w księgarni specjalistycznej w Los Angeles w 1979 r. ponad 800 pozycji i to wyłącznie w języku angielskim.
fWbrew twierdzeniom de Wohla, brak dowodów na to, że Krafft (czy ktokolwiek inny) był przybocznym astrologiem Fiihrera. Mimo że Krafft był Szwajcarem, sympatyzował z ideologią NSDAP i w czasie swych podróży do Niemiec stopniowo poznawał wysokie osobistości Trzeciej Rzeszy. W 1939 r. napisał do jednego ze swych faszystowskich przyjaciół dra Fiesela, że Hitlerowi grozi niebezpieczeństwo na początku listopada. Kiedy 9 listopada 1939 r. w Burger-Brau w Monachium eksplodowała bomba kilka minut po wyjściu Fiihrera, Krafft stał się głównym podejrzanym. Szybko jednak ustalono jego niewinność, wezwano go do Berlina i nakazano przestudiować proroctwa Nostradamusa pod kątem propagandy nazistowskiej. Jego książka na ten temat została wydana przez Himmlera.
Po ucieczce Hessa, głównego protektora niemieckich astrologów, Krafft stał się podejrzanym dla Gestapo. Postępując bardzo nierozsądnie kontynuował korespondencję z astrologami innych państw, a w jednym z listów stwierdził, że horoskop generała Rommela jest słabszy od horoskopu Montgomery'ego (co zresztą okazało się prawdą). List ten dostał się w ręce Gestapo, Krafft został oskarżony o szpiegostwo i wysłany do obozu w Oranienburgu. Zmarł 8 stycznia 1945 r. podczas transportu do Buchenwaldu.
Po wojnie zainteresowanie astrologią dalej wzrastało. Powstawały nowe stowarzyszenia i coraz więcej ludzi z wyższym wykształceniem zaczynało się poważnie zajmować tą dziedziną. W roku 1975 było 18 wielkich organizacji astrologicznych w Europie Zachodniej, 3 ogólnokrajowe i 150 lokalnych w Stanach Zjednoczonych oraz duża ilość w Azji, Australii i Ameryce Pd. Na całym świecie ukazuje się około 100czasopism specjalistycznych w kilkunastu językach, o przeciętnym nakładzie 1000-2000 egzemplarzy, a popularne działy „horoskopów" zamieszczane są niemal w każdym piśmie (nawet w watykańskim tygodniku dla kobiet „Gosi" wydawanym i drukowanym wyłącznie przez zakonnice). Wciągu XX wieku wydanych zostało ponad 12 000 książek astrologicznych (tyle zawiera katalog Biblioteki Kongresu w Waszyngtonie), a około 200 nowych tytułów ukazuje się aktualnie każdego roku. Jeden z autorów Mandali życia przeglądał w księgarni specjalistycznej w Los Angeles w 1979 r. ponad 800 pozycji i to wyłącznie w języku angielskim.